jeden komentarz

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu

Opublikowano: Maj 28, 2013

jeden komentarz

rzym-home

Koloseum, Forum Romanum, Palatyn, Złoty Dom, Circus Maximus, termy Dioklecjana, Kapitol, Vittoriano, Panteon, Schody Hiszpańskie, Bazylika św. Piotra, Zamek św. Anioła, Muzea Watykańskie, plac Campo di Fiori, fontanna di Trevi, galeria Borghese, Piazza Navona… Tylko cztery dni na zwiedzanie, a do zobaczenia tak wiele…

 

Jak się poruszać po Rzymie

Na moje pierwsze „rzymskie wakacje” zdecydowałem się wyjechać w listopadzie i mogę powiedzieć, że był to idealny termin na zwiedzanie stolicy dawnego imperium. W dzień temperatura sięgała nawet 18 stopni, a błękitnego nieba nie przysłaniała ani jedna chmurka. Poza tym samo miasto nie było tak zatłoczone jak w sezonie letnim. Po Rzymie poruszałem się przede wszystkim na piechotę, co pozwoliło mi poczuć specyficzny klimat miasta. Polecam również korzystanie z komunikacji miejskiej, zwłaszcza z metra, które umożliwia szybkie przemieszczanie się pomiędzy najważniejszymi punktami.

Zabudowa i zabytki Rzymu

Zabytki tego wspaniałego miasta rozlokowane są niemal idealnie. W żadnym innym mieście nie spotkałem tak cudownie i blisko (!) usytuowanych pałaców, muzeów, miejsc wartych zobaczenia. Ścisłe centrum miasta, w ramach którego zawierają się niezliczone zabytki architektury i sztuki, ma średnicę około 5 kilometrów – jest to więc przestrzeń, którą spokojnie każdy może przejść na własnych nogach. Podczas spaceru od bazyliki św. Jana na Lateranie do Watykanu, czyli z jednego końca miasta na drugi, praktycznie na każdym kroku zobaczyć można jakąś wspaniałą fontannę, starożytny obelisk, monumentalną katedrę lub ruiny dawnych budowli.

I tak pierwszego dnia pobytu w Rzymie zobaczyłem praktycznie wszystkie najważniejsze dla mnie miejsca. Czas minął tak szybko, że zapomniałem nawet o obiedzie – a przecież już od kilku dni planowałem przez cały pobyt w Rzymie wręcz zajadać się prawdziwą włoską pizzą. 🙂

Rzym antyczny

Dzień drugi upłynął mi pod znakiem Cesarstwa Rzymskiego. Na wstępie jednak wspomnę, iż każdy, kto chce nieco zaoszczędzić na biletach wstępu, powinien zaopatrzyć się w kartę RomaPass. Karta ta upoważnia do bezpłatnego wejścia do dwóch pierwszych zabytków (muzea, wystawy, wykopaliska archeologiczne) oraz do zniżek w kolejnych, a także do darmowych przejazdów komunikacją miejską. Ważność karty to 3 dni od chwili aktywacji, a posiadanie jej niejednokrotnie umożliwia wejście do zabytków bez konieczności stania w długich kolejkach. Co ważne, zwiedzanie Koloseum, Palatynu i Forum Romanum traktowane jest jako jedno wejście.

Jako pierwsze postanowiłem zobaczyć Forum Romanum. Jest to otoczony sześcioma wzgórzami, najstarszy plac w mieście, gdzie za czasów świetności Imperium Rzymskiego znajdowało się centrum życia politycznego, religijnego i towarzyskiego. Do dziś zachowały się tylko fragmenty ówczesnej zabudowy, ale wystarczy odrobina wyobraźni i naprawdę można zobaczyć, jak potężne i wspaniałe było to miejsce.

Następnie, zgodnie z kierunkiem zwiedzania, przyszedł czas na Palatyn. Według legendy, w jednej z grot na wzgórzu, słynna wilczyca miała wykarmić założycieli miasta – Romulusa i Remusa. Ponadto w czasach świetności Rzymu to właśnie na palatyńskim wzgórzu arystokraci i cesarze wznosili swoje ogromne wille i pałace, których pozostałości można oglądać do dziś. Spacerując między antycznymi ruinami (i drzewkami mandarynkowymi), udało mi się trochę wyciszyć i zrelaksować. Szybsze bicie serca poczułem dopiero w momencie, gdy w oddali ukazał mi się gmach Amfiteatru Flawiuszów, niegdyś największej areny świata. Nie marnując ani chwili – i pozostawiając w tyle moich współtowarzyszy –  co sił w nogach pobiegłem w stronę Koloseum.

zabytki-via-imperiale forum-romanum koloseum-w-srodku

Koloseum – dawna arena gladiatorów

Zbliżając się do wejścia, zauważyłem strasznie długą kolejkę. Spodziewałem się już najgorszego, czyli stania w niej kilkudziesięciu minut, ale na szczęście dla posiadaczy karty, o której pisałem już wcześniej, przygotowano osobne wejście. Zwiedzanie zostało jednak troszkę opóźnione ze względu na nieodpartą chęć zrobienia kilku zdjęć przed Koloseum. Na marginesie dodam, że dla pań dodatkową atrakcją może być możliwość sfotografowania się przed nim w towarzystwie przystojnego (i dość skąpo odzianego) centuriona …

Koloseum z zewnątrz robi ogromne wrażenie. Monumentalna budowla w swym najwyższym punkcie ma prawie 50 m., a w obwodzie 525 metrów. Mimo upływu czasu zachowała się znakomicie. Już na pocztówkach i w telewizji wygląda niesamowicie, ale zobaczenie jej na własne oczy jest naprawdę wyjątkowym przeżyciem.

Zwiedzanie wnętrza Koloseum, to spacer pomiędzy wysokimi filarami i przestronnymi wnękami, na trzech dostępnych do zwiedzania poziomach. Widok na arenę możliwy jest z pierwszego i drugiego poziomu. Nawet nie przypuszczałem, że ta dawna arena walk jest tak ogromna. Z drugiego poziomu widać także piwnice, w których przygotowywali się przed walkami gladiatorzy oraz trzymano tam więźniów i zwierzęta. Piwnice widać bardzo dokładnie, gdyż część areny, na której toczyły się walki (deski przysypane ziemią), jest odkryta, pozwalająca zobaczyć niższy poziom.

Rzym to miasto tak barwne, że zainteresuje każdego. „Wieczne Miasto” trwa od wieków i mimo iż upłynęło wiele tysięcy lat od sławy dawnego imperium do dziś zachwyca swoim ogromem.

Via Imperiali

Po wizycie w Koloseum proponuję udać się wzdłuż Alei via dei Fori Imperiali (która według mnie jest najpiękniejszą ulicą w całym Rzymie) do placu Weneckiego z gigantycznym budynkiem z białego marmuru, nazywanym Vittoriano lub Ołtarzem Ojczyzny. Sama aleja jest miejscem, w którym odbywają się liczne wiece, demonstracje i marsze, ale bywa też klimatyczna i romantyczna – pełna straganów z pamiątkami i kwiatami.

Będąc w pobliżu warto zajrzeć również do Kapitolu, w którym obecnie mieści się Urząd Miasta, a także muzeum historyczne. Od strony placu Weneckiego, prowadzą na Kapitol przepiękne schody, tzw. Cardonata, zaprojektowane, podobnie jak plac, przez Michała Anioła. Uwagę przyciąga też stojąca na środku placu kopia pomnika Marka Aureliusza (oryginał z II w. znajduje się w bocznych pałacach Muzeów Kapitolińskich – został tam przeniesiony ze względu na zagrożenia spowodowane zanieczyszczeniami atmosferycznymi).

victor-emanuel fontanna-di-trevi fontanna-quatro

Rzym – miasto placów i ogrodów

Do obowiązkowych punktów zwiedzania należą również place: Navona (z fontanną Czterech Rzek), Campo di Fiori (z pomnikiem Giordano Bruno), Hiszpański (ze słynnymi schodami),  di Trevi (z fontanną o tej samej nazwie) czy dello Rotonda, na środku którego mieści się Panteon. Każdy z rzymskim placów jest inny, wyjątkowy, klimatyczny, ale na każdym z nich, o każdej porze dnia, niezmiennie kłębią się tłumy turystów.

Zwieńczeniem trzeciego dnia był długi spacer po rozległych ogrodach Willi Borghese i zwiedzenie tamtejszej galerii sztuki, która kryje w sobie między innymi dzieła Rafaela, Rubensa, Caravaggia czy Tycjana. Dodam tylko, że bilety wstępu najlepiej zarezerwować wcześniej, gdyż do galerii wpuszczana jest ograniczona ilość osób.

W czasie zwiedzania Rzymu nie zapomniałem również o licznych kościołach i bazylikach, zwłaszcza Świętego Piotra, Matki Bożej Większej (Santa Maria Maggiore), Świętego Jana na LateranieŚwiętego Pawła za Murami. Ostatni dzień wyprawy poświęciłem w całości na zwiedzenie Watykanu i niezmierzonych Watykańskich Muzeów.

Podsumowanie

Rzym zrobił na mnie niesamowite wrażenie. To miasto, to coś więcej niż zabytki wpisane na listę światowego dziedzictwa kulturowego. To coś więcej niż gigantyczny  zbiór historycznych budowli. Jak to ktoś trafnie określił – to specyficzny smak życia. Rzymu nie da się poznać w ciągu kilku godzin czy dni. I może właśnie w tym tkwi jego urok – chce się do niego ciągle wracać. Ja wrócę na pewno!

Jedna myśl na temat “Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu”

  1. Sam planuje wypad do Rzymu, ale raczej na około 7 dni. Wyjazd z dzieckiem, a poza tym ilość atrakcji mnie przeraża! Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*