Na kolana wół i osioł przed Nim klękają…, czyli żywa szopka w Strumieniu

Opublikowano: Styczeń 4, 2015

brak komentarzy

Strumieńskie betlejem

Leżący w północnej części powiatu cieszyńskiego Strumień wydawał mi się zawsze małym i raczej nieciekawym miasteczkiem. Jako dzieci bywaliśmy tam dosyć często – w okolicy mieszkała nasza rodzina, u której wraz z rodzeństwem co roku spędzaliśmy wakacje. Wówczas często jeździliśmy do Strumienia na zakupy (nasza babcia lubiła kupować tam firanki i tkaniny na ubrania), a także na basen i lody (obowiązkowo – zawsze!). Z dzieciństwa w zasadzie dobrze pamiętam tylko strumieński rynek – niewielki, lecz otoczony ładnymi kamienicami (z ratuszem z XVII wieku), na środku którego stale parkowały samochody, co zdecydowanie psuło obraz całości.

Kiedy kilka lat temu znajomi oznajmili w czasie Świąt Bożego Narodzenia, że lada dzień wybierają się na wycieczkę właśnie do Strumienia, patrzyliśmy na nich z niedowierzaniem. Kiedy powiedzieli, że przy tamtejszym kościele po raz pierwszy stanęła żywa szopka, którą chcą obejrzeć, bardzo nas zaintrygowali, ale minęły jeszcze chyba trzy lata, zanim sami zdecydowaliśmy się tam pojechać. W tym roku w „Strumieńskim Betlejem” byliśmy już po raz czwarty 🙂 I jeśli w przyszłym roku szopka znów powstanie, z pewnością pojedziemy tam znowu!

Centrum miasta niestety nadal wywołuje we mnie uczucia podobne do tych z dzieciństwa. Jednak kościół św. Barbary oraz znajdująca się przy nim szopka to już zupełnie inna historia…

Kościół św. Barbary

Strumieńskie Sanktuarium to murowany kościół, powstały w latach 1789-1790. Ufundowany został on przez księcia Alberta Kazimierza Sasko-Cieszyńskiego i jego żonę, arcyksiężną Marię Krystynę (córkę cesarza Franciszka I i Marii Teresy). W ołtarzu głównym znajduje się pochodzący z XVIII wieku obraz świętej Barbary z figurami świętych Piotra i Pawła po bokach. Ściany prezbiterium ozdobione są oryginalną, XVIII-wieczną polichromią, wykonaną przez czeskiego malarza Jana Chambreza. Bardzo ciekawe są również duże, malowane na płótnie obrazy przedstawiające stacje Męki Pańskiej, namalowane przez tegoż samego artystę.

kościł św Barbary w Strumieniu św rodzina w strumieniu alpaki

„Strumieńskie Betlejem”

W tym roku już po raz ósmy na przykościelnym placu stanęło „Strumieńskie Betlejem”. Mieszkańcy miasteczka już od wielu miesięcy zbierali jedzenie dla zwierząt i słomę na pokrycie dachów zabudowań, w których aktualnie mieszkają zwierzęta, a następnie remontowali i budowali nowe szopy i zagrody dla zwierząt. Otwarcie stajenki nastąpiło w Wigilię Bożego Narodzenia, a oglądać można ją będzie jeszcze do 11 stycznia 2015 r.

Istotą szopki jest oczywiście sam cud Bożego Narodzenia. W trakcie Świąt w postaci Świętej Rodziny wcielają się rodziny z parafii, w pozostałe dni ustawione są tam figury Maryi, Józefa i Dzieciątka. Niewątpliwie lepsze wrażenie robią żywe postaci!…

ptaki egzotyczne ptactwo konie strumień

Święta Rodzina otoczona jest niezliczoną ilością zwierząt. W tym roku w stajence zamieszkały m.in. kozy afrykańskie, kuce, owce śróborogie, osiołek, alpaki, sarny, króliki, konie, strusie, a także ozdobne kury, kaczki, indyki, bażanty, pawie, perliczki, papugi i gołębie. Niestety (z nieznanej mi przyczyny) tym razem zabrakło stałego bywalca szopki – ulubieńca wszystkich odwiedzających, czyli wielbłąda Czesia.

Tłumy odwiedzających

Dojazd do Stajenki nie stanowi problemu. Sanktuarium św. Barbary znajduje się w zasadzie w centrum miasta (jeśli wybieramy się tam w dni świąteczne lub weekend wystarczy po prostu kierować się za rodzinami z dziećmi…:)). W dni świąteczne można mieć jednak problem z parkingiem. Jeśli dopisze nam szczęście, będzie można zostawić samochód zaraz przy kościele, jednak bezpieczniej jest zostawić auto na rynku i przespacerować się jakieś 100 metrów do celu.

osły kozy owca śruboroga

Wstęp do szopki jest oczywiście bezpłatny – można jednak zostawić datki na jedzenie dla zwierząt w specjalnie przygotowanych skarbonkach, rozmieszczonych na terenie stajenki.

Żywa szopka w Strumieniu cieszy się ogromnym zainteresowaniem, co roku odwiedzają ją tysiące gości ze Śląska i Małopolski. Niedawno usłyszeliśmy gdzieś nawet  informację, że w ubiegłych latach miejsce to odwiedzało po 100 tysięcy osób! „Strumieńskie Betlejem” jest bez wątpienia największą żywą szopką na Śląsku Cieszyńskim i jedną z największych szopek na Śląsku. I z całą pewnością jest to miejsce, które warto polecić!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*