brak komentarzy

Majorka – idealne miejsce na wakacje

Opublikowano: Maj 28, 2013

brak komentarzy

majorka wakacje
Decydując się na wybór Majorki na letnie wakacje miałem jedną wątpliwość. Chodziło o koszt takiej wycieczki. Byłem przekonany, że Majorka to raj dla bogaczy. O dziwo, okazało się, że nie jest to prawda. Majorka była najtańszą opcją wśród wszystkich wysp na Morzu Śródziemnym.

Pierwsze wrażenie

Po wyjściu z samolotu od razu odczułem tutejszy tropikalny klimat. Gorące powietrze wywołało natychmiastowy uśmiech na mojej twarzy – zeszłoroczny czerwiec w kraju nie był zbyt upalny. Samo lotnisko w Palmie okazało się ogromnym, nowoczesny obiekt. Transport z lotniska do miejscowości, w której miałem zarezerwowany hotel trwał mniej więcej 20 minut.

S`Arenal – błogie plażowanie

To właśnie tę miejscowość wybrałem na centrum mojego wakacyjnego odpoczynku. O wyborze zadecydowało bardzo dobre położenie miasteczka– niedaleko lotniska, blisko morza, z parkiem wodnym… Jednym słowem lokalizacja idealna.

Do ostatniego przystanku w S`Arenal (tuż przy porcie) dostałem się komunikacją miejską. Pierwsze wrażenie po wyjściu z autobusu było niesamowite. Lazurowe morze (piękniejsze niż na widokówkach), słońce, plaża! Zakochałem się od pierwszego wejrzenia!

Playa de Palma to najbardziej znana a zarazem najdłuższa plaża na Majorce. Rozciąga się od stolicy Palmy (Palma de Mallorca) do Arenal. Wzdłuż niej prowadzi tętniąca życiem promenada z restauracjami, barami, dyskotekami, różnorakimi sklepikami. Plaża natomiast to idealne miejsce na wypoczynek jak i uprawiania sportów wodnych, których na Majorce nie brakuje.

Niedaleko przystanku znajdował się nasz hotel, dlatego też po błyskawicznym zameldowaniu się (bardzo sympatyczna obsługa hotelu, a co najważniejsze mówiąca świetnie po angielsku) i jeszcze szybszym rozpakowaniu bagażu, wręcz pognaliśmy na plażę.

Majorka plaża noc Arenal plaża Arenal port

Morze z bliska zrobiło na mnie jeszcze większe wrażenie. Widok jest naprawdę wspaniały. Woda ciepła, plaża długa, piaszczysta. Jedyną niedogodnością była masa turystów, no ale w końcu to Majorka.

Wieczorem zdecydowaliśmy się jeszcze na spacer wzdłuż promenady. I tu spotkało nas niemałe zaskoczenie. Wszędzie słychać było język… niemiecki! Niby to Majorka jest hiszpańską wyspą, ale 80% turystów stanowią Niemcy.

Zwiedzanie wyspy samochodem.

Bardzo dobrym pomysłem na zwiedzenie całej wyspy jest wynajęcie samochodu. Uważam jednak, że jeden dzień to zdecydowanie za mało, aby wszystko objechać – najlepiej obrać sobie jakieś konkretne punkty docelowe. Ja wybrałem północną i zachodnią część wyspy.

Kosz wynajęcia samochodu wyniósł około 40 Euro plus paliwo.

Pierwszym punktem na mojej trasie była urocza miejscowość Valldemossa – miejsce, w którym w 1838 roku przebywali Chopin i George Sand. Na pamiątkę tej wizyty utworzono niewielkie muzeum, w którym zgromadzono trochę mebli, obrazy Maurice’a Sanda, portrety, a także pukiel włosów Chopina oraz rzecz najcenniejszą – jego manuskrypty. Przed wejściem do muzeum znajduje się popiersie pianisty – podobno potarcie jego nosa przynosi szczęście…

Samo miasteczko jest cudowne i niesamowicie urokliwe. Architektura wspaniale współgra tu z naturą. Kamienne domy i strome uliczki toną w kwiatach i zieleni. Nad nimi góruje kościół (również kamienny) z wysoką dzwonnicą i przylegającym do niego klasztorem Real Cartuja de Jesus de Nazaret.

Panoramę miasta i okolicy warto zobaczyć z wyznaczonego punktu widokowego.

Kolejnym punktem na trasie naszej wycieczki był Port d’Andratx. Samo miasteczko nie zrobiło na nas specjalnie dużego wrażenia. Największą atrakcją okazał się jednak oddalony nieco od miasta port.

Kręta i wąska droga dojazdowa do portu, zaczynająca się parę kilometrów za miastem, prowadzi serpentynami w dół i dostarczyła naprawdę sporą dawkę adrenaliny. Kiedy znaleźliśmy się już u celu, żar lejący się tego dnia z nieba został zastąpiony przez delikatną nadmorską bryzę. Plaża i dno morza jest tam kamieniste, a woda przybiera najrozmaitsze barwy. Jedyną wadą (a może zaletą!?) tego miejsca jest fakt, iż do portu prowadzi tylko jedna (serpentynowa) droga…

majorka góry valldemosa st elm

Kolejną punktem na mojej objazdówce była miejscowość St Elm. Miasteczko typowo turystyczne, z małą, ale bardzo ładną plażą. Miejsce bardzo spokojne, ale niezbyt tanie… Planując tu wypoczynek należałoby zaopatrzyć się w nieograniczony zasób gotówki. St. Elm okazał się tego dnia ostatnim miejscem na naszej trasie. Co prawda w drodze powrotnej przejeżdżaliśmy przez stolicę wyspy – Palmę, ale zwiedzanie zaplanowaliśmy na inny dzień.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*