Na deptaku w… Kudowie Zdroju

Opublikowano: Październik 28, 2014

jeden komentarz

Kudowa ZdrójOstatni raz Kotlinę Kłodzką odwiedziłem wiele lat temu. W pamięci utkwiły mi urywki z wędrówek po Błędnych Skałach, ruchoma szopka w Wambierzycach, kaplica czaszek w Czermnej oraz kolorowa fontanna w Dusznikach. W tym roku postanowiłem odświeżyć sobie te wspomnienia i zaplanowałem tygodniowy urlop właśnie w Górach Stołowych.

Jako miejsce noclegowe wybraliśmy Kudowę Zdrój, znane sudeckie uzdrowisko, położone w płaskiej dolinie, otoczonej od północy Górami Stołowymi, od wschodu Wzgórzami Lewińskimi, a od południa Górami Orlickimi. Miasto to świetnie sprawdziło się jako punkt wypadowy w góry i do innych, okolicznych miejscowości. I choć faktycznie większość czasu spędzaliśmy – jak w piosence Turnaua – „to tu, to tam”, jeden dzień poświęciliśmy na poznanie samej Kudowy, która okazała się zresztą bardzo malowniczym miasteczkiem.

Góra Parkowa

Życie toczy się tam jakby wolniej, skupiając się wokół Parku Zdrojowego, położonego u stóp Góry Parkowej (447 m. n.p.m.). Na Górę tę, porośniętą lasem, wiedzie wiele ścieżek, stanowiących teren spacerowy dla wczasowiczów i kuracjuszy. Z jej szczytu rozciąga się wspaniały widok na panoramę Kudowy, pobliski Nachod oraz okoliczne wzniesienia. Podobno latem, przy dobrej pogodzie można zobaczyć stamtąd nawet szczyt Śnieżki.

W tym miejscu warto wspomnieć, że niedaleko Góry Parkowej, przy ulicy Słonecznej znajduje się Park Rozrywki, w którym zarówno dzieci jak i dorośli mogą skorzystać z wielu ciekawych atrakcji (m.in. park linowy, kula zorbing, żyroskop).

Kudowa Zdrój, znana dolnośląska miejscowość uzdrowiskowa, położona jest w płaskiej dolinie, otoczonej ze wszystkich stron wzniesieniami – od północy Górami Stołowymi, od wschodu Wzgórzami Lewińskimi, od południa Górami Orlickimi.

Park Zdrojowy

Sam Park Zdrojowy, zajmujący obszar prawie 17 ha, a założony został już w XVIII w. na wzór parków angielskich, w miejscu, w którym znajdują się naturalne źródła wód mineralnych.

Oś parku stanowi szeroka aleja prowadząca do Stawu Zdrojowego (tuż za nim znajduje się granica polsko-czeska). Liczne ławki oraz krótko przystrzyżone trawniki, na których można rozłożyć koc, zachęcają do odpoczynku i kontemplacji otaczającej roślinności. A rosną tam prawdziwe perełki – oprócz cudownych róż i rododendronów, podziwiać można kaktusy, agawy, draceny, saganowce i opuncje. Na uwagę zasługuje też ciekawa architektura parku.

park kudowa zdrójkudowa zdrójPijalnia wód kudowa zdrój

Pijalnia Wód Mineralnych

Od strony ulicy Zdrojowej mieści się budynek Pijalni Wód Mineralnych. Jest to największa i podobno najładniejsza pijalnia na Dolnym Śląsku. Wnętrze tej półkolistej rotundy zdobią obrazy prezentujące rozwój uzdrowiska. Ich autorem jest węgierski malarz Arpaga v. Molnar. Na środku pijalni umieszczone jest źródło oferujące dwa rodzaje wód leczniczych: Marchlewski i Śniadecki. Oj, jedna z nich jest baaardzo niedobra (ale nie zdradzę, która:) – niech każdy przekona się sam). Aż współczuję kuracjuszom… Za możliwość spróbowania wód, pobierana jest oczywiście opłata – 1,50 zł/os. Wejście możliwe jest tylko i wyłącznie z własnym kubeczkiem (w pobliskich sklepikach z pamiątkami można oczywiście zaopatrzyć się plastikowe kubeczki lub w typowe dla miejscowości uzdrowiskowych „pijaki”).

Obok pijalni znajduje się Sala Koncertowa, zaś po drugiej stronie, u podnóża Góry Parkowej, usytuowany jest „Zameczek” – najstarszy w mieście dom sanatoryjny, pochodzący z roku 1772 oraz majestatyczne Sanatorium Polonia, w którym mieści się Teatr Zdrojowy.

Nieco dalej zobaczyć można Halę Spacerową, zwaną potocznie „Teatrem pod Blachą”. Tam odbywają się liczne koncerty i inne wydarzenia kulturalne. W pobliżu Hali znajduje się popiersie Stanisława Moniuszki, którego muzyka rozbrzmiewa rokrocznie na Festiwalu Moniuszkowskim (w tym roku festiwal ten odbył się już po raz pięćdziesiąty drugi!).

W Czermnej, północnej dzielnicy Kudowy, przy parafii św. Bartłomieja położona jest główna atrakcja miasta – Kaplica Czaszek. Ten osobliwy zabytek jest ewenementem na skalę naszego kraju; w Europie znajdują się jeszcze dwa podobne dzieła.

Muzeum Zabawek

W centrum miasta, przy ulicy Zdrojowej w dosyć niepozornym budynku, mieści się ciekawe muzeum, a mianowicie Muzeum Zabawek „Bajka”. Nam niestety nie udało się go odwiedzić, ale z opowiadań wiemy, że naprawdę warto tam wstąpić (nie tylko z dziećmi!). Znajdują się tam zabawki pochodzące już z okresu kultury łużyckiej i starożytnej Grecji. Główną część ekspozycji stanowią jednak zabawki pochodzące z tak zwanego „złotego okresu zabawkarstwa i lalkarstwa”, który przypada na przełom XIX i XX wieku oraz zabawki wyprodukowane po roku ’45, które wywołują chyba najwięcej emocji i wspomnień.

Aquapark

Nieco dalej, przy ul. Moniuszki, znajduje się Aquapark Wodny Świat. W obiekcie, oprócz basenów: pływackiego i rekreacyjnego, można skorzystać z hydromasażu, sauny, solarium, siłowni i kręgielni. Aquapark jest świetną propozycją na spędzenie wolnego czasu, zwłaszcza w pochmurne dni. Co więcej, przed budynkiem znajduje się prawdopodobnie największy w mieście parking, notabene bezpłatny!

Co roku w Kudowie organizowany jest Festiwal Moniuszkowski. Większość repertuaru stanowią dzieła Stanisława Moniuszki – ojca polskiej opery narodowej.

Kaplica Czaszek

Zwiedzanie Kudowy zakończyliśmy w bardzo interesującym miejscu. Przy parafii świętego Bartłomieja w Czermnej (północnej dzielnicy Kudowy), w niemal wiejskiej scenerii, kryje się wyjątkowy i oryginalny zabytek, jedyny w Polsce i jeden z nielicznych na świecie – kaplica czaszek. Wizyta tam jest mocnym przeżyciem estetycznym, ale i pewnego rodzaju wyprawą do krainy śmierci.

Pomysłodawcą powstania tak niecodziennego dzieła, był czeski ksiądz Wacław Tomaszek (proboszcz parafii w Czermnej), który wraz ze swym kościelnym i grabarzem zbierał ludzkie szczątki porozrzucane po okolicznych polach, a znalezione kości preparował w ługu drzewnym i umieszczał w grobowcowej kaplicy. Miejsce to miało być prawdopodobnie masowym grobem ofiar dziejowych katastrof – wojny trzydziestoletniej, trzech wojen śląskich, a także panujących w XVIII-wieku epidemii i głodu.

Z zewnątrz kaplica wygląda dość niepozornie – mały, wolno stojący budynek usytuowany na przykościelnym placu. Dopiero jego mroczne wnętrze uświadamia wyjątkowość tego XVIII-wiecznego klejnotu architektury sakralnej (wstęp kosztuje: 7,00 zł).

Ze ścian i sufitu spoglądają na zwiedzających puste oczodoły tysięcy ludzkich czaszek. Pełno tam również ludzkich kości, ściśle ułożonych warstwami przy ścianach kaplicy. Na środku znajduje się ołtarz z barokową figurą Chrystusa Ukrzyżowanego, zaś po obu stronach kaplicy umieszczone zostały rzeźby aniołów. Piwnica, mieszcząca się bezpośrednio pod podłogą kaplicy, kryje w sobie podobno jeszcze 21 tysięcy czaszek, które wypełniają ją do wysokości 2 metrów.

W kaplicy nie wolno robić zdjęć (może i dobrze – widok i tak jest niezapomniany, a poza tym nie jestem pewien, czy przeglądając rodzinny album, chciałbym trafiać na takie zdjęcia!). Jeśli jednak ktoś chce bliżej przyjrzeć się wnętrzu tego osobliwego obiektu, polecam „wirtualną kontemplację” kaplicy, która możliwa jest na stronie www.czermna.pl.

wambierzycekaplica CzaszekKłodzko

Szlak Ginących Zawodów

200 metrów od Kaplicy Czaszek znajduje się jeszcze Szlak Ginących Zawodów. Nam niestety nie starczyło już czasu, żeby tam zajrzeć. W związku z tym, mogę powtórzyć tylko za przewodnikiem, iż w owym skansenie można się spotkać z takimi zawodami jak garncarstwo, tkactwo, piekarstwo czy kowalstwo, a w ramach zwiedzania można posmakować wypiekanego na miejscu wiejskiego chleba.

Kudowa Zdrój jest świetnym punktem wypadowym dla jednodniowych wycieczek w Góry Stołowe, do sanktuarium w Wambierzycach bądź do czeskiej Pragi, położonej w odległości 150 kilometrów.

Wrażenia końcowe

Kudowa Zdrój okazała się bardzo interesującym uzdrowiskiem o charakterze turystyczno-wypoczynkowym. Sporo tu obiektów kuracyjnych, pensjonatów, willi. Nieźle zaopatrzona jest także baza gastronomiczna. Kudowskie kawiarnie, restauracje czy smażalnie ryb oferują bardzo smaczne produkty w całkiem dobrych cenach. Polecam zwłaszcza restaurację Retro, znajdującą się w pobliżu Aquaparku – miła obsługa, smaczne jedzenie, sympatyczna atmosfera. Poza tym – jak już wspomniałem we wstępie – Kudowa Zdrój ma fantastyczną lokalizację. Blisko stąd do Szczelińca czy Błędnych Skał. Blisko do Wambierzyc – ważnego sanktuarium maryjnego na Dolnym Śląsku. Blisko do Kłodzka z fantastyczną twierdzą i gotyckim mostem na Młynówce. Z Kudowy w szybki sposób można też się dostać do innych kurortów: Duszników Zdroju czy Polanicy Zdroju, a także do wielkich, europejskich metropolii – od Wiednia dzieli ją tylko 300 km, od Pragi zaledwie 150 km.

Jedna myśl na temat “Na deptaku w… Kudowie Zdroju”

  1. Kudowa i cała Ziemia Kłodzka są piękne. Szkoda, że jeszcze nie tak bardzo popularne jak np inne rejony Sudetów. Ale to też ma swoje plusy, bo jest spokojniej. Będąc w Kudowie polecam odwiedzić także czeski Náchod i jego bunkry.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*